© 2018 by Karolina Wojciak

MATYLDA

Po dostaniu się na praktyki do korporacji Matylda jest przekonana, że jej życie wreszcie nabierze barw, zaś Kostkowi, który chwilowo przerwał studia i rzucił się w wir pracy, by zarobić na utrzymanie, wydaje się, że jest zaledwie o krok od zrealizowania swych planów. Tak niewiele potrzeba im do szczęścia…


Powieść o młodych ludziach, którzy mieszkając w wielkim mieście, zmuszani są do podejmowania trudnych decyzji. Każde z nich stara się przetrwać, stać się lepszą wersją samego siebie i osiągnąć coś w życiu. Tymczasem los rzuca im kłody pod nogi, zmieniając ich życie w lawinę beznadziejności. Postawieni przed wyborem, czy przyjąć los z pokorą, czy też zmieniać go na siłę, szukają dróg wyjścia, które niestety czasem kończą się ślepym zaułkiem.

 

„Wydawało mi się, że uderzę ją tak mocno, że jej ciało poleci gdzieś w powietrze, a potem opadnie z hukiem na bok i od razu się zabije. Tymczasem prędkość była za mała, by osiągnąć
ten cel. Uderzenie tylko ją przewróciło, a następnie wpadła pod koła. Przejechanie po jej ciele było przerażającym doświadczeniem. Po pierwsze miałem wrażenie, że hałas uderzania jej ciałem o podwozie był identyczny z tym, jakbym wjechał na jakąś wyboistą drogę, a po drugie stało się to tak szybko, że gdy zatrzymałem samochód, nie wiedziałem, co dalej zrobić. Obaj zamarliśmy.
– Przejedź ją jeszcze raz – rzucił po chwili Kamil. – Wiesz, na wypadek gdyby jeszcze żyła”.

Czy gdy traci się grunt pod nogami, wszystkie chwyty są dozwolone? Jak daleko można się posunąć w ucieczce przed bezlitosnym losem?

Opis wydawcy
  • Facebook - White Circle

Co piszą o książce czytelnicy

"„Matylda” zdeklasowała wszystko! Swoją pierwszą powieścią autorka niezwykle wysoko postawiła poprzeczkę. Nie do końca wierzyłam, czy uda się jej po raz drugi tak zabłysnąć. Jednak to, co otrzymałam na kartach jej drugiej książki, powaliło, zmiażdżyło, pożarło i mnie wypluło! Przepraszam za tak dosadny opis, jednak nie mogę wymachiwać rękami i wykrzykiwać, mogę jedynie napisać Wam, co czuję. „Matylda” udowodniła, że Karolina Wójciak jest świetną Pisarką, przez duże P. Ta powieść zasługuję na najwyższą notę. Kiedyś tłumaczyłam Wam, iż w moim rankingu ocenę 10/10 otrzymują jedynie klasyki literatury, bądź pozycje, które uznam za najlepsze w swoim gatunku. Po raz pierwszy powieści obyczajowej wystawiłam tak wysoką ocenę!"

—  Lady Margot, Blogerka